Łodzie


_pychowka3

 


RODZAJE ŁODZI

Od XVI do XX wieku pojawiały się na Wiśle i innych polskich rzekach różne typy statków drewnianych, które swoją budową i funkcjonalnością dostosowane były do aktualnych potrzeb ich użytkowników. 

 

PYCHÓWKA

Tradycyjna łódź drewniana, przeciętnej długości od czterech do dziesięciu metrów i szerokości od ponad jednego metra do prawie dwóch. Kiedyś używana do prac gospodarczych: połowów ryb, przewozu siana, transportu piasku i produktów rolnych, a obecnie służy głównie rekreacji.

Nazwa łodzi pochodzi od techniki pływania, polegającej na odpychaniu się od dna długim (trzy metry i więcej), zwykle okutym wiosłem lub tyczką. Wiosło to nazywamy pychowym.

Pychówka używana jest w różnych odmianach na rzekach całej Polski. Cieszy się dużą popularnością ze względu na bardzo małe zanurzenie, które ułatwia przechodzenie przez mieliznę, a dzięki smukłej sylwetce łódź świetnie trzyma się nurtu i nie pcha wody. Obecnie stosuje się do pływania pychówkami silniki pozaburtowe, które zwiększają komfort i bezpieczeństwo.

 

 

BAT

batTradycyjna łódź drewniana charakteryzująca się płaskim dnem i niewielkim zanurzeniem, ma wymiary od dziesięciu do dwudziestu metrów długości i od prawie dwóch do ponad trzech metrów szerokości. Nazwa „bat” pojawia się często w starych dokumentach dotyczących spławu towarów w ruchu lokalnym i prac pomocniczych.

Łodzie takie, jeszcze w latach 50. XX wieku, służyły do komercyjnego transportu rzecznego przewożąc ludzi, zboże, owoce i miód na trasie Sandomierz – Warszawa. Baty były ostatnimi bezsilnikowymi jednostkami rzecznymi pływającymi efektywnie w górę rzeki.

Często baty otaklowane są żaglami rozprzowymi, ale również jak pychówki pływają na silnikach pozaburtowych. I tak samo jak pychówki, wspomagane są wiosłami pychowymi.

 

 

 

GALAR

galarki ulanowskieBył bardzo znanym statkiem drewnianym stosowanym od wielu stuleci do transportu.

Galar ma kadłub szeroki, płaski i niski, co daje bardzo małe zanurzenie i świetne walory nawigacyjne. Jego długość od dwunastu do dwudziestu pięciu, szerokość od ponad trzech do pięciu metrów oraz specyfika budowy zapewniała mu świetne warunki transportowe.

Często na galarach budowano niskie domki, służące flisakom podczas spływu, można było do nich wejść tylko na czworakach. Kiedyś nie stosowano żadnego napędu, galary szły z wodą samospławem. Natomiast pod prąd flisacy holowali galary, ciągnęli je linami, idąc brzegiem rzeki. Dawniej dla ułatwienia spływu galarów po rzece przerabiano je na napęd żaglowy, i tak powstał nowy typ łodzi – krypa.

Dzisiaj pływa się na galarach tradycyjnymi metodami lub z wykorzystaniem silników pozaburtowych.

Warto wspomnieć, że w czasie II wojny światowej, kiedy inne środki komunikacji były zniszczone przez bombardowania Luftwaffe, do ewakuacji arrasów wawelskich i innych cennych zabytków z Krakowa do Kazimierza Dolnego, wykorzystano właśnie galary.